wtorek, 10 listopada 2015

ŻARCIE

Ahoi Ludzie! Witamy ponownie na pokładzie NIEFESZYNOWYCH ziomeczków.
Hmmm... poruszliśmy kolejny interesujaco irytujący apsekt z życia BLOGERÓW. Naszych niesamowicie zainspirowanych osobinków gatunku ludzkiego. Tak też moglibyśmy ich opisać.
"Po co hejtować samemu, skoro można to robić razem z nami?" Nauczcie się tego na pamięć. Obudzimy Was kiedyś o 3:25:12 i chcemy usłyszeć własnie te słowa! Tak mówimy, żebyście nie byli zaskoczeni...



                              Otoż wracając do ŻARCIA


Zpytalibyśmy w czym tkwi problem... Ależ skąd, nie ma problemu. To przecież normalne, ze ludzie robią zdjecia jedzeniu, oh przepraszam ŻARCIU (tak mi się włączyła strona kulturalna mojej osoby, wybaczcie) na każdym kroku, w każdej restauracji, w każdym Mc, a nawet przy rodzinnym stole w niedzielny obiad.  Pozwólcie, że przedstawię pewną ilustrację która może i Was zainspiruje w przygotowaniu śniadania na wzór typowego INSTAGRAMOWCA.

*INSTAGRAMOWIEC- gatunek ludzki. Uzaleznienie, "lajk za lajk", "kom za kom", "follow za follow". Nazywa się modelem/modelką poprzez sweet focie i tysiace identycznych selfies.

Otóż to nadchodzi...

- Otręby owsiane (AŻ KURDE) 2,39 zł
- 4 banany, ale wkroiłam tylko 2. Reszta na potem. 3,41 zł
-Pół granata, całość owoca 1, 58 zł! (PROMOCJA W "KOCYK" W KRAKOWIE)
- Rodzynki mała paczuszka 2, 30 zł (zdzierstwo za tak mała paczkę)
-Mleko 2,30 (PROMOCJA)
-Orzechy włoskie. Tata przywiózł z domu


INSTUKCJA JAK ZROBIĆ ZDJĘCIE NA WZÓR TYPOWEGO INSTAGRAMOWCA:
1. Na samym początku przygotuj produkty 
2. Rozejrzyj się, czy w okolicy produktów jest utrzymany porządek
3. Nie zapomnij ustawić dodatków w "kupkę", niech wszystko się zmieści na zdjęciu i foteczka ciach!
4. Najlepiej nie pokazuj jak przygotowujesz otręby z mlekiem, to nie bardzo "in style" 
5. Nastepnie wszystko ładnie do miszeczki i kolejne zdjęcie ciach!
6. Efektu końcowego zazwyczaj nie pokazuj, bo niestety
nie wygląda już tak cool. 


KOCHANI, TO KONIEC NA DZIŚ. POZDRAWIAMY I NIE ZAPOMNIJCIE BYĆ
NIEFESZYN! 


Black&White                                                                                                                                      

czwartek, 21 sierpnia 2014

5. Wyraziste spojrzenie: brwi

NIEFESZYN wita i przeprasza za opóźniony post. Albo w sumie nie, nie przeprasza. Czemu? Długo wyczekiwane posty smakują najlepiej. Tak więc: Bon Appetit!
Dzisiaj poruszymy bardzo ważną kwestię: brwi. Dodają nam wyrazistości, kształtują naszą twarz, upiększają. Jakbyśmy wyglądali bez nich? Spójrzmy:


Jednym słowem - tragicznie. Trzeba zatem o nie dbać, aby nie szpeciły, a dodawały nam uroku. Jednak, jak to w życiu bywa, nie zawsze jest sprawiedliwie. Niektórzy odziedziczyli po ojcu tzn. jedną brew, drudzy mają cienkie paseczki. Jest jednak sposób, aby wspomóc matkę naturę. Jak? 


Za pomocą czarnej kredki do oczu spróbujemy pokazać Wam, jak właściwie upiększyć brwi. Zapewne za pierwszym razem nie wyjdzie to tak, jakbyście tego oczekiwali, jednakże praktyka czyni mistrza! Nie zrażajcie się!

Tak wyglądają normalne brwi. Bez uroku, zwykłe, wręcz prostackie. Zmieńmy to!

1. Na początku rysujemy prostą kreseczkę, która wyznaczy nam przód brwi. Nie może ona być prosta niczym od linijki, ponieważ będzie to wyglądać bardzo nienaturalnie.

2. Następnie obrysowujemy dolną granicę brwi. Pamiętajcie, aby nie robić tego bezpośrednio przy linii włosków, a zostawić nieco odstępu. Grube brwi są teraz bardzo trendy.

3. Kształtujemy je w sposób najbardziej nam odpowiadający. Wspomniałyśmy, że grube brwi są w modzie. Tak. Dodatkowo długie!

4. Połowa za nami! Teraz wystarczy obrysować górną linię brwi! Nie bójcie się kreślić! Na końcu wręcz zamazujemy obszar 'w środku' narysowanego przez nas łuku.

TA-DAM! Oto efekt! Prawda, że wyszło nieziemsko? Do tego pełen makijaż i seksbomba gotowa na podbój świata! Pamiętajcie, że brwi NIE MOGĄ być jednakowe. Nasza twarz nie jest symetryczna, więc brwi nie mogą być idealne. 


kredka: Chiński Market, 2zł.


I Wy możecie zmienić coś w swoim wyglądzie!

Black&White

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

4. Bądź na czasie

Nie trudno wspomnieć, że blog NIEFESZYN zyskał już kilku stałych czytelników. Jesteśmy z Was dumni. W zasadzie, dumne możemy być tylko z siebie, ale... dlaczego nie mogłybyśmy być dumne i miłe zarazem?
Okey, wracajmy do NIEFESZYNowych konkretów. W dzisiejszym poście poruszymy dwie bardzo istotne rzeczy.

1. Kobiety i torebki. Jak je nosimy? Na plecach? Nie. Na nogach? Nie. Na głowie? Nie. Hmm, jakby się tak zastanowić... To w zasadzie dlaczego powinnyśmy je nosić akurat na ramieniu? Kto tak powiedział? No właśnie. Cóż myślimy o nadgarstku? Wielu z Nas uważa, że wygląda to bardzo kiczowato i wyniośle. Kobieta z torebką na nadgarstku automatycznie zmienia swoją sylwetkę, a Jej podbródek ucieka ku górze. Co w efekcie wyglądała wyniośle. Pamietajmy, że następnie jest mina, która w całości dodaje temu wszystkiemu bardzo arogancki, protekcjonalny i zuchwały obraz.  Jak pozbyć się tego wszystkiego?
Nie da się. NIEFESZYN jednak znalazło najbardziej odpowiednią torebkę. Wykonana ze sztucznego włókna (co bardzo cenimy) i w odpowiednim SWAGowym kroju. Naszą zdobycz nazwałyśmy...
Ano, nie nazwałyśmy. Może jakiś konkursik? Taki na największą ilośc lajków? Perfecto.

Siatko torebka: za darmo przy zakupie jakiejkolwiek rzeczy w NIULUK. 

2. Jak poprawnie i stylowo wsadzić koszulkę do spodni, żeby po wyciągnieciu nie wyglądała tak okrutnie pognieciona? OTÓŻ MAMY DLA WAS SPOSÓB! 
Wystarczy wsadzić jedyne 3 cm z całkowitego przodu koszulki. 
 TADAM.


Na daną chwilę, to będzie tyle. Żartowałam, że będzie tego AŻ tyle. Chciałam Was po prostu przygotować na kolejną dawkę najnowszych info od NIEFESZYN. Już niedługo pojawi się post- UWAGA!
O sztuce malowania rzęs i brwi! Już nie możemy się doczekać. 

XOXO,
Black&White                                                                                                                                      

czwartek, 7 sierpnia 2014

3. Co warto zabrać na plażę?

Sezon wypadów nad wodę w pełni, wszyscy niczym koty wygrzewają się na słońcu. Czasami jednak bywa tak, że zapomnimy wielu drobiazgowych, ale potrzebnych rzeczy, które sprawią, że nasz odpoczynek naprawdę będzie odpoczynkiem, a nie udręką.
NIEFESZYN właśnie odkrywa przed Wami tajemnice udanego wypadu nad wodę. A właściwie trzy.

1. Walka z komarami: najgorsze, co może być, prawda? Odstraszające kadzidełka czy świeczki niekoniecznie mogą uzyskać uznanie towarzyszy, nawet jeśli Tobie samemu nie przeszkadza ich zapach. A co ze specjalnymi kremami czy dezodorantami? Sama chemia, uwierzcie! Czy nie lepiej wykorzystać coś, co znamy bardzo dobrze? Tak zwana "łapka na muchy" zdecydowanie pomoże nam z niechcianymi gośćmi. Tylko uważajcie - nie po twarzy! No, chyba, że kogoś faktycznie nie lubicie.


2. Walka z siłami natury aka wiatr: koce czy ręczniki plażowe często zamiast uszczęśliwiać nas swoją wygodą powodują nic innego jak irytację. Jest w miarę dobrze, jeśli na nim leżymy, ale jak tylko wstaniemy, cały nasz dobytek leci w stronę chmur. Jak temu zapobiec? Fakt, można wykorzystać jakieś obciążenia, co jeśli jakiś złodziej chwyci za nasz plecak i ucieknie? Pozostaniemy tylko my i nasz koc/ręcznik. O ile nie pofrunął. NIEFESZYN proponuje zabrać ze sobą... dywan! Przy okazji można zabawić się z kimś w tzn. naleśnik.


3. Coś dla zabicia czasu: magazyn czy zwykła gazeta jest dla nudziarzy. Pokaż, że naprawdę jesteś kimś! Zabierz ze sobą coś, co nie tylko pozwoli Ci zapomnieć o nudzie podczas opalania, ale jednocześnie sprawi, że zdobędziesz wiedzę! Dobrym przykładem może być Słownik Pisarzy Świata!


I jak? Spróbujecie?
Na koniec pozdrowienia z naszego wczorajszego wypadu. 




łapka na muchy: ok. 2-3zł
dywan: ok. 200zł; chyba, że pożyczycie od babci
Słownik Pisarzy Świata KWN: 59,99zł 

Black&White



środa, 6 sierpnia 2014

2. Łelkam współczesna naturalność

Specjalnie dla Was przygotowałyśmy notkę odnośnie... Właśnie, czego? Współczesnej naturalności, otóż to! Każda kobieta pragnie dużych, pięknych i oczywiście naturalnie czerwonych ust. Pamiętajmy, że operacje plastyczne nie wchodzą w grę. Starajmy się jak najpiękniej podkreślać nasze atuty, pokazując innym, że naturalne jest piękne! Jeśli owych atutów nie masz, to problem. Zostaniesz wygryziona przez te, które potrafią zrobić świetny dzióbek do HASZTAGselfie. Aby zazdrość innych była jeszcze większa,a na instagramowe konto napłynęło więcej obserwujących (lub po prostu chcesz się tylko wzbogacić o kolejne lajki), potraktuj usta czerwoną, krwistą szminką. Może być nawet ta po mamie.
NIEFESZYN pomoże Ci pomalować usta tak, by te optymalnie powiększyły swą objętość. Sprawdźcie sami!

Przedstawiamy PRZED i PO:

Na zdjęcie po lewej stronie widzimy, że usta są ładne, ale brakuje im tego czegoś + oczywiście mogłyby być nieco większe. Czerwona szminka nie tylko je optycznie powiększy, ale również sprawi, że poczujesz się bardziej kobieco. Kosmetyk należy zacząć rozprowadzać od dolnej wargi. Następnie to samo robimy na górnej. No dobrze, skoro mam już to, co dalej? Otóż ponownie skupiamy się na 'dołach', przejeżdżając szminką pod kończącą się linią w taki sposób, aby uzyskać jak najbardziej satysfakcjonujący nas efekt. To samo robimy na górze.

Usta powiększone jak się patrzy. Teraz #selfie z #dziubkiem na insta:


Oczywiście nie zapominamy o uśmiechu przy czytaniu #słitaśnych komentarzy:


Pięknie, prawda? Teraz WASZA kolej! Pokażcie, na co Was stać!

Black&White

wtorek, 5 sierpnia 2014

1. NIEFESZYN nadchodzi!

Serdecznie witamy wszystkich czytelników NIEFESZYN. Co powiecie na kilka słów zapoznawczych, zanim zaczniecie hejtować? Bo po co hejtować samemu, skoro możecie to robić z nami?!
Przygoda z naszym blogowaniem rozpoczęła się już jakiś czas temu, nieco ponad pół godziny temu. Moda od zawsze była naszą pasją, mimo iż jeszcze do niedawna ubierały nas nasze mamy. Będziemy się z Wami dzielić stylizacjami, przemyśleniami lub innymi różnymi ciekawymi rzeczami, który być w może w jakiś sposób staną się dla Was inspiracją. 
Oprócz bloga, znajdziecie nas również na Facebooku! Jak sami możecie zauważyć, posiadamy piękne zdjęcie profilowe, za które odpowiedzialna jest Black - zrobiła je swoim aparatem w telefonie! (Samsung Galaxy SIII Mini). Aplikacja VSCO CAM dzięki swoim filtrom deliaktnie musnęła zdjęcie, a Instagram nieco je pogłębił. Piękny efekt, prawda? Dodatkowo dzięki PicLab całość nabrała ciekawego kształtu plus ta wspaniała czcionka... Jest się nad czym zachwycać! Musicie tego spróbować, bądźcie tacy, jak my! Z kolei nagłówek to coś, co nas opisuje. Nic dodać, nic ująć!
Już jutro czeka Was coś niezwykłego! 
Chcecie zabrać się razem z nami?


PS. Linki do aplikacji:
VSCO: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.vsco.cam&hl=pl
Instagram: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.instagram.android&hl=pl
PicLab: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.apperto.piclabapp&hl=pl
Oczywiście musicie posiadać telefony z Androidem, lecz jeśli takowych nie macie, możecie po prostu nacieszyć się zdjęciami, które będziemy wkrótce tutaj zamieszczać!

I na koniec zdjęcie zrobione podczas pisania tego posta :)

Zeszyt: najzwyklejszy w linię, kupicie go nawet w zwykłym kiosku - ok. 1zł
Długopis: ten akurat od koleżanki - bezcenne
Mazak (różowy): Stabilo Trio A-Z - w komplecie ok. 20zł

Trzymajcie się!
Black&White